Co się stało 13 października?

Home / Uncategorized / Co się stało 13 października?

Co się stało 13 października?

Niby wiadomo, co stało się 13 października. Opozycja, a szczególnie KO, wybory przegrała. Jednak nie w taki sposób, jakiego oczekiwał Jarosław Kaczyński. Czyli można powiedzieć, że był to remis ze wskazaniem - Nasz Sejm, wasz Senat (albo odwrotnie). Jednak dobry wynik PiS nie był efektem 500+. Na to przynajmniej wskazuje analiza danych PKW i GUS.
Wyniki wyborów, nie tylko w Polsce, zależą od tego czy partie potrafią zmobilizować własnych wyborców i zachęcić nowych do głosowania. W tym przypadku przesądzający był bardzo duży wzrost frekwencji (10 p.p.), czyli pojawienie się przy uranach osób, które wcześnie nie głosowały. PiS wygrał dzięki temu, że był sprawniejszy w przyciągnięciu nowych wyborców. Utrzymał w ten sposób trend wzrostu liczby wyborców w kolejnych głosowaniach (dostał ponad 2 mln więcej głosów niż w 2015, podczas, gdy opozycja powiększyła swój elektorat o 900 tys.). Przyglądając się wynikom w poszczególnych gminach można spróbować sprawdzić, jakie zjawiska i czynniki były za to odpowiedzialne. W jaki sposób? Ponieważ na poziomie gminy zmiany preferencji następują bardzo powoli (co pokazuje chociażby zjawisko "granic zaborów"), zatem wpływ polityk można próbować mierzyć zmianą liczby głosów na poszczególne partie (czyli nowych wyborców). Upraszczając - jeżeli w gminie wzrosła przewaga PiS nad KO, to więcej nowych wyborców głosowało na tą partię (i vice versa oczywiście). Zatem jeżeli jakaś polityka (np. wzrost zasiłków) miałaby wpływać na postawy wyborcze, to powinna pojawić się korelacja pomiędzy zmianą poparcia i skalą interwencji w gminie. Jednak szybka analiza danych GUS pokazuje,że korelacji pomiędzy odsetkiem beneficjantów 500+, a zmianą poparcia głównych konkurentów nie ma. Pokusiłem się zatem o sprawdzenie czy nie jest może tak, że połączony efekt różnych transferów nie stoi za zwycięstwem partii rządzącej? Nie chcę zniechęcać statystyką, ale jeżeli ktoś chciałby sprawdzić jak to się robi, to zapraszam tutaj lub tutaj. Innym pozostaje uwierzyć mi na słowo ;-). Żeby uwierzyć było łatwiej zrobiłem odpowiednią wizualizację analizy. Jak ją czytać? Na wykresie w górnej prawej stronie widać że jest grupę (zaznaczona na pomarańczowo), w której taki związek można zauważyć, gdy weźmiemy pod uwagę nie tylko odsetek dzieci dostających 500+, ale także inne zasiłki. Problem polega jednak na tym, że gmin tych jest niewiele i są dosyć małe. Raczej nie można tego efektu szacować na więcej niż 200 tys. głosów, czyli 1% głosujących. Co więcej, gdy przyjrzymy się wskaźnikom GUS-owskim, które ten klaster wyznaczają, to okażę się, że w gminach tych są one jedynie bardziej "skupione" (jak to w analizie skupień ;-)), a nie różnią się wartościami średnimi od wszystkich gmin w Polsce. Jak ktoś chce sprawdzić, że to prawda, to zdjęcie w prawym dolnym rogu prowadzi do pokazujących to wykresów.
Dla tych, którzy chcą pobawić się tymi danymi powiem jeszcze, że filtrować dane można za pomocą pola na belce tytułowej po prawej stronie ("in" -gminy wchodzące w skład klastra, "out" - nie wchodzące). Na wykresach mamy poza lokalizacją, także wzrosty liczby głosów na poszczególne komitety. Natomiast naciskając na nazwę województwa zobaczymy gminy w nim lezące.
    .
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych PKW i GUS.
Można spróbować poszukać innych czynników, które wpłynęły na zwiększenie liczby wyborców PiS. Niestety GUS nie udostępnia w Bazie Danych Lokalnych zbyt wielu danych agregowanych na poziomie gminy. Jednak wśród tych, które można byłoby sprawdzić udało mi się znaleźć jedną grupę, która wydaje się podejrzana. Gminy te można byłoby je nazwać "gminami opuszczonych rodziców". Takie gdzie znacząco większa jest emigracja do miast (silniej kobiet niż mężczyzn). Gminami rodziców dlatego, że nie spada w nich (a nawet lekko rośnie) odsetek osób w wieku aktywności zawodowej. Postawiłbym hipotezę, że wyjeżdżają z nich osoby, które mogłyby mieć dzieci (czyli młode kobiety). Jednak liczba tych gmin jest jeszcze mniejsza, i nawet znacząca korelacja (R2=0,32) mogła PiS przynieść mniej niż 100 tys. głosów.
Do poniższej wizualizacji stosują się te same zasady nawigacji, co w przypadku wcześniejszej.
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych PKW i GUS.
Pozostaje mi powiedzieć po sokratejsku, że wiem, że nic nie wiem. Chociaż wykluczenie hipotezy o wpływie transferów na sukces PiS może mieć wartość dla niektórych polityków.
Recommended Posts

Leave a Comment

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt

Start typing and press Enter to search