Układ. Nowa nadzieja.

Home / Business / Układ. Nowa nadzieja.

Układ. Nowa nadzieja.

W nieodległej galaktyce, w nie tak dawnej przeszłości pojęcie "układ" zrobiło oszałamiającą karierę polityczną. Jak to bywa z modami - dziś słowo jest już trochę zapomniane. Prym wiodą raczej "establishment", "drugi sort" i "a gdzie ty byłeś kiedy [...]?". Może jednak druga młodość układowi się należy?
Zacznijmy poszukiwania układu od spółek skarbu państwa i podmiotów gospodarczych, w których państwo odgrywa decydującą rolę przy wyborze władz. To miejsce, gdzie wspływy polityczne łączą się z naprawdę dużymi pieniędzy, zatem idealna nisza ekologiczna do hodowli układu. Najpierw proponuję rzut oka na obraz ogólny. W poniższej sieci kwadraty oznaczają osoby, a punkty instytucje (firmy, urzędy, struktury partyjne). Kolorem czerwonym  są zaznaczone osoby piastujące najważniejsze funkcje w państwie i rządzącej partii. Linie natomiast obrazują relacje pomiędzy nimi (prywatne i formalne).
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych Nowoczesnej
Wygląda i animuje się ładnie, jednak wiedza z tego wynika nieduża. Sprawdzić można konkretny punkt i relację powiększając infografikę (+/- w prawym, górnym rogu), ale da to informację raczej przyczynkarską. Jedyne co widać od razu, to główne węzły sieci (te, w których zbiega się najwięcej linii). Spróbujmy jednak układowi przyjrzeć się dokładniej. Zacznijmy od kategoryzacji osób i instytucji oraz nałożenia relacji dla układu kluczowych - przynależności partyjnej (linie niebieskie) i związków prywatnych (czerwone). Sieć nie jest jeszcze widoczna, ale widzimy, gdzie są węzły opierające się na relacjach prywatnych i partyjnych.
  Żeby jednak mówić o układzie trzeba dodać relacje formalne (obsada stanowisk, relacje pomiędzy urzędami). Obraz jest pełen, chociaż cały czas trudno jest wyciągać wnioski na pierwszy rzut oka. Warto na pewno zwrócić uwagę na zielone linie, ponieważ pokazują przepływy pieniędzy z SSP do działaczy, krewnych i znajomych. Pogrubione są linie oznaczające prezesów zarządów, krewnych, znajomych i działaczy partyjnych. Znowu - możemy powiększyć wybrany obszar. Możemy też otworzyć fiszkę wybranego obiektu ("..." po lewej stronie schematu). Możemy też znaleźć pojedynczy obiekt ("szukaj" w prawym górnym rogu). Wreszcie, wykorzystując pola fiszki, możemy wyświetlić wszystkie obiekty spełniające to samo, wybrane kryterium.
 
Algorytm tej wizualizacji ustala najniższą możliwą długość odcinków, dlatego punkty najważniejsze  w sieci znajdują się bliżej jej centrum. Dużo jednak ciekawsze niż to, kto jest w centrum są osoby na peryferiach. Interesująca jest bowiem dość marginalna pozycją Prezydenta i Premier. Wprawdzie niektórzy również wcześniej tak utrzymywali. Nie mieli jednak ku temu żadnych podstaw i kierowali się chyba czystym resentymentem oraz złośliwością. Teraz wreszcie będzie można wyrażać opinię oparte na wiedzy. Wróćmy na koniec do wniosków analitycznych. Poniżej wizualizacja znaczenia poszczególnych osób w sieci. Wielkość i nasycenie kolorem znacznika pokazuje "bliskość" obiektu w sieci. Oznacza ona liczbę kroków, w których można się dostać do dowolnej osoby i instytucji - im niższa ich liczba, tym większa "bliskość". Interpretować ją możemy jako wskaźnik znaczenia dla komunikacji w sieci, czyli de facto sprawowania w niej władzy. Możemy przykładowo zobaczyć o ile w układzie PiS ważniejsza jest Janina Goss niż Andrzej Duda, czy Beata Szydło.
Wszystkie wykresy można modyfikować samodzielnie za pomocą menu, które otwiera się po naciśnięciu "..." po prawej stronie. Jednak nawet pobieżna instrukcja przekracza rozmiary tego wpisu, zatem życzę miłego learning by doing. A gdy będziecie chcieli wrócić do stanu wyjściowego, to wystarczy odświeżyć stronę.
Kilka słów o słabościach tej wizualizacji. Po pierwsze, zawiera ona  informacje tylko o 300 osobach. Po drugie, nie zawiera informacji o nepotyzmie i kumoterstwie w administracji publicznej, które mają zasadnicze znaczenie dla sieci układów władzy. Problem polega jednak na skali zjawiska. Tylko do marca tego roku z około 1600 stanowisk kierowniczych w administracji wymieniono osoby na blisko 500. Po trzecie, wizualizacja nie uwzględnia "siły" relacji. Jest przecież oczywiste, że małżeństwo jest silniejszym związkiem, niż udział w kampanii wyborczej. Jednak określenia takiej zmiennej wprawdzie jest w Kumu możliwe, ale dość skomplikowane. I wreszcie niektóre rozstrzygnięcia musiały być dokonane arbitralnie - takie chociażby wybór osób wyróżnionych w wizualizacji. Na szczęście sprawa jest rozwojowa i pewno miał jeszcze okazję pokazywania rozrastającej się pajęczyny. W tym miejscu należą się podziękowania dla reasercherów Nowoczesnej za zbieranie i weryfikację  informacji. Układ PiS można też zobaczyć tu. Nota bene projekt ten został zauważony przez The Economist A jeżeli ktoś chciałby zgłosić swoich kandydatów do kolejnych edycji, to Nowoczesna zbiera takie informacje (dane kontaktowe na tej samej stronie www, na której mapa układu jest  prezentowana).
Na sam koniec słów kilka  o wykorzystaniu analizy sieci. Właściwie trudno znaleźć dziedzinę, w której nie mogłaby znaleźć zastosowania - od bezpieczeństwa  do genetyki i od analizy testu do informatyki. Mnie najbardziej interesuje analiza sieci w dziennikarstwie śledczym. W ten sposób zostały udostępnione zarówno Panama Papers, jak i Swiss Leaks. Bardzo interesująca jest także analiza twittów z londyńskich zamieszek z 2011 roku. I ostatni przykład, ale za to z Polski. I bardzo dobry: BiqData o prozie Świetłany Aleksijewicz. Dzięki takim narzędziom Big Data są w stanie ujawnić ciekawe historie, a odbiorca samemu przez chwilę może poczuć się jak dziennikarz śledczy.
Wreszcie uwaga techniczna: schematy mogą się nie wyświetlać na urządzeniach z zainstalowanym OS. Wszystko przez JAVA.        
Recent Posts

Leave a Comment

Contact Us

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Not readable? Change text. captcha txt

Start typing and press Enter to search